Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 16 lat
Nieco wyobraźni


Seth Dies Irae Hill (ID: 110)


  • Ranga: Mieszkaniec
  • Poziom: 9
  • Wiek: 2761
  • Rasa: Wampir
  • Klasa: Rzemieślnik
  • Specjalizacja: Górnik
  • Charakter: Diaboliczny
  • Płeć: Mężczyzna


Profil gracza:

Chyba są wulgaryzmy





"Coś Ci powiem. Poziomko, z piźdichowa. Coś miałaś, ale już tego nie masz, Poziomka. Coś miałaś, ale już tego nie masz, Poziomko, kurwo. Już tego nie masz, bo to coś już jest moje."



B C O 2 0 2 6



Götterdämmerung







━━━━━━━━┛ ✠ ┗━━━━━━━━



BRACTWO CZARNEGO ORDERU



Czarny Order to artefakt...

Nie lśni blaskiem kunsztownego talentu, bo nie w dłoniach rzemieślnika drzemała siła, która go stworzyła. Jest zimny. Matowy. Próby zapuszczania w jego strukturę sondujących nici magii, zamiast przynieść wiedzę, rozniecają jeszcze więcej pytań. Niegdyś, kierowany wolą swego pana, użyczał potęgi zdolnej do przenikania granicy świata żywych i umarłych. Dziś, obłożony klątwą dawno przebrzmiałych słów, podaruje najwyżej cyniczny ból.

Jednakże nadejdzie dzień jego przebudzenia.

Do tego czasu będziemy go strzec...



Czarny Order to symbol...

Symbol zjednoczenia serc i dążeń we wspólnym wysiłku. Próbowano bowiem odebrać nam to dziedzictwo. Krew i pożoga zalały ziemie ojców, zaś spuszczone z łańcucha bezmyślne okrucieństwo gnało przed siebie w przekonaniu, że załamie się nasz opór. Dniem i nocą topór tyranii szalał nad umęczoną krainą. Zniknęły ukwiecone łąki. Martwa cisza nastała w obejściach. Zamiast dorodnego ziarna pomyślnych zbiorów, przez palce przesypywał się zszarzały popiół.

Wytrwaliśmy. I w jego imię, nie pozwolimy, żeby to się powtórzyło...



Czarny Order to bractwo...

Tama wzniesiona na drodze chaosu, o którą rozbiją się prądy wypaczonych ambicji wielkich tego świata, skupionych na zaspokajaniu swej żądzy władzy i bogactw. Zgodny las wzniesionych mieczy – gwarantów zachowania własnej wolności oraz niesienia jej tym, którym została odebrana. To brzęk ostatnich monet w sakiewce, rzuconych na stół wspólnego dobra. Bez wahania. Bez czczego entuzjazmu. Bez zbędnego patosu.

Bo po prostu tak trzeba.

Tak mówimy wszyscy...







━━━━━━━━┓ ✠ ┏━━━━━━━━







Współdzielę IP z ID 68